|
3 marca br. odbył się dwugodzinny strajk ostrzegawczy w 35
spółkach wchodzących w skład Grupy ENERGA, w tym w Energa-Operator SA Oddział w
Słupsku. Wszczęty przez związki zawodowe strajk jest wynikiem sporu zbiorowego z
pracodawcami trwającego od 22 lipca 2009 r.
Związki zawodowe, mając na względzie dobro odbiorców,
prowadziły strajk zarówno bez wyłączeń energii elektrycznej, jak i z
zapewnieniem bezprzerwowego usuwania ewentualnych awarii przez brygady
pogotowia energetycznego. Jedyną niedogodnością było zawieszenie pracy Biura
Obsługi Klienta w godzinach od 7.00 do 9.30. Nieprzerwanie klienci mogli jednak
korzystać z elektronicznego BOK na stronie: www.ebok.energa.pl. Wśród postulatów związków zawodowych znalazły się m.in. żądania wzrostu płac. Wysokie
zyski Grupy ENERGA, zdaniem Zbigniewa Okołotowicza, przewodniczącego NSZZ
Solidarność, są rezultatem zwiększenia wydajności i efektywności pracy pracowników zatrudnionych w Enerdze, co
powinno skutkować zmniejszeniem cen energii elektrycznej dla odbiorców, jak i
wzrostem wynagrodzeń, szczególnie tych najmniej zarabiających. Okazuje się
jednak, że przedstawiane przez niektóre media informacje na temat
astronomicznych zarobków pracowników nie przedstawiają obrazu rzeczywistego. Poza
szczodrze wynagradzaną kadrą zarządzającą, których dochody średnio przekraczają
12 tys. zł, większość zatrudnionych osób wykonujących m.in. prace bezpośrednio
na sieciach elektrycznych czy przy usuwaniu zmasowanych awarii linii energetycznych
otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 1,5 tys. do 2 tys. zł. Do tej grupy zalicza
się także dużą część młodej kadry inżynieryjno-elektrycznej, której zarobki zbliżone
są do pensji elektromonterów. Główne obawy związków zawodowych wzbudzają jednak plany restrukturyzacji Oddziału
Energii w Słupsku, które zakładają jego likwidację, a co za tym idzie – grupowe
zwolnienia. Słupsk w ostatnich latach utracił wiele znaczących instytucji i
przedsiębiorstw m.in. Telekomunikacja Polska, Orlen, Sezamor a w najbliższym
czasie PZU. Restrukturyzacja oznaczałby zatem zamknięcie kolejnej ważnej firmy,
która przez wiele lat miała duży wpływ na rozwój miasta i całego regionu
słupskiego. Dzięki Enerdze zatrudnienie znalazło kilkuset pracowników,
wygenerowano wysoko wykształconych elektromonterów, jak i kadrę
inżynieryjno-techniczną, a wiele przedsiębiorstw, wykonując prace i usługi na
rzecz tego oddziału, mogło prężnie się rozwijać i tworzyć kolejne miejsca
pracy.
Za strajkiem w referendum strajkowym opowiedziało się 98% biorących w nim udział
pracowników. Nie oznacza to jednak, że związki zawodowe w Energa-Operator SA Oddział
w Słupsku nie są gotowe zawrzeć porozumienia kończącego spór. Wręcz przeciwnie.
Uważają, że wszczęcie strajku w tak kluczowej dziedzinie, jaką jest energetyka,
jest ostatecznością. Dlatego też, mając na względzie dobro firmy, jak i klientów
energetyki, apelują do pracodawców o niezwłoczne przedstawienie propozycji
rozwiązania sporu. Dodają przy tym, że wizja skomercjalizowanej energetyki
nastawionej na generowanie wysokich zysków kłóci się ze społeczno-użyteczną
funkcją energetyki. Zdaniem związków zawodowych to bezkompromisowa postawa
pracodawców jest przyczyną eskalacji konfliktu. Natomiast kolejne zmiany
zarządów Energii powodują, że wpływ doświadczonych energetyków musi ustąpić
miejsca wizji biznesowej. – Nie jesteśmy
przeciwni zmianom restrukturyzacyjnym. Ale zaakceptujemy je pod warunkiem, że
realizowane będą z poszanowaniem dialogu społecznego – w sposób ewolucyjny, a
nie rewolucyjny, oraz z ograniczeniem negatywnych skutków społecznych tak po
stronie odbiorców energii elektrycznej, jak i pracowników energetyki. Wierząc w
rozwiązanie trwającego konfliktu na drodze porozumienia, nie chciałbym jednak
informować o szczegółach mediacji, aby wewnętrzne sprawy firmy nie stały się
przedmiotem publicznej debaty, co mogłoby wpłynąć negatywnie na postawę
pracodawców, jak i wizerunek firmy –
mówi Zbigniew Okołotowicz przewodniczący NSZZ Solidarność Energa-Operator SA
Oddział w Słupsku.
Małgorzata Robińska, rzecznik prasowy w Oddziale w Słupsku,
na zapytanie o stanowisko zarządu w kwestii strajku, przekazała naszej redakcji
następującą odpowiedź: Przedmiotem tego sporu jest wysunięta przez stronę
związkową lista 10 postulatów, z których część dotyczy kwestii finansowych, np.
15-procentowego wzrostu wynagrodzeń, licząc od 1 stycznia 2009 r. czy wypłaty
dodatkowej rekompensaty. W obecnej sytuacji społeczno-gospodarczej są one
niemożliwe do zrealizowania w wymiarze oczekiwanym przez stronę związkową.
Natomiast w sprawie innych postulatów, m .in. tych dotyczących restrukturyzacji
poszczególnych spółek, władze spółek Grupy Kapitałowej konsekwentnie stoją na
stanowisku, iż kwestie te, podobnie jak decyzje biznesowe, leżą w kompetencjach
zarządów poszczególnych spółek. Niemniej jednak zarządy każdorazowo
przedkładają propozycje zmian związkom zawodowym, zapewniając jednocześnie, iż
nie spowodują one utraty przywilejów pracowniczych wynikających z Umowy
Społecznej. Akcja protestacyjna jest przewidzianą przez prawo formą protestu i
stanowi dla strony związkowej narzędzie negocjacyjne. Zarządy spółek Grupy ENERGA
żywią nadzieję, że w trwającym procesie
mediacyjnym we wspomnianym sporze zbiorowym strona związkowa urealni swoje
stanowisko i możliwe będzie osiągnięcie porozumienia.
Ewelina
Okołotowicz
|